Agnieszka + Jakub – reportaż ślubny

Coffee Bean Studiosreportaż ślubny0 Comments

reportaż ślubny Białystok

reportaż ślubny

na blogu
0
zdjęcia
przekazano
0
zdjęcia
kolorowych
80%
czano-białych
20%

Reportaż ślubny moimi słowami…


Godzina 7:00


Pobudka. Zbieram myśli – dziś reportaż ślubny Agnieszki i Kuby, którym kilka tygodni temu robiłem sesję narzeczeńską w Warszawie. Jem śniadanie. Prasowanie koszuli i spodni. Przegląd aparatów, czyszczenie obiektywów. Zebranie całego sprzętu do spakowania: karty pamięci, akumulatory, lampy błyskowe, statyw, dyfuzor, laptop i dysk do backupu. Sprawdzam czy mam w telefonie numery do Pary Młodej oraz ustawione w nawigacji kolejne miejsca dzisiejszego reportażu ślubnego.

Pakuję wszystko do samochodu i jadę na zdjęcia u fryzjera.

Przygotowania


Godzina 10:00


Zgubiła mnie rutyna, skręciłem
w złą ulicę. Na szczęście adres mam w telefonie, szybka korekta i już jestem w studiu Sylwii Rudnickiej. Ruch jak w ulu. Agnieszka macha do mnie – całe szczęście bo miałem problemy z wypatrzeniem jej wśród tylu twarzy. Robię zdjęcia. Fryzura gotowa, jedziemy na makijaż.


Godzina 11:30


Humory dopisują – to dobrze, że Agnieszka się nie stresuje. Widzę znajome twarze. Z Kingą Klepacką poznaliśmy się lata temu. Chwila odpoczynku w ogródku, kojący dźwięk strumyka i woda gazowana dają wytchnienie w ten gorący dzień. Piękne światło pozwala na świetne ujęcia. Odwożę Agnieszkę do domu i mam godzinkę wolnego.


Godzina 14:10


Przygotowania u Kuby – stylowy salon to świetne miejsce na zdjęcia. Małe problemy techniczne z poszetką, ale od czego jest internet. Po chwili z kolei problemy z brustaszą. Siostra Pana Młodego z chirurgiczną precyzją włada nożyczkami i już po problemie. Kuba się ubiera, robię zdjęcia. Czas na powrót do Agnieszki. Zerkam na zegarek – jest lekki poślizg.


Godzina 14:50


Orkiestra już stoi pod bramą. Agnieszka zakłada suknię, robię zdjęcia. Napięcie w oczekiwaniu rośnie. Przyjeżdża Kuba. Oficjalne powitanie potem błogosławieństwo i zdjęcia grupowe w ogrodzie. Stała kontrola czasu – wyjazd na ceremonię.

Ceremonia

Udało mi się dojechać przed kamerzystą i sprawnie zaparkować na Kilińskiego. W okolicy katedry parkuje mnóstwo samochodów i o wolne miejsce nie łatwo.

Godzina 16:15

Zaczyna się ceremonia. Bez niespodzianek – wszystko wg ceremoniału. Nadchodzi wzruszający moment. Oczy wielu osób robią się mokre. Szczęście wypisane na twarzach Pary Młodej. Wyjście Agnieszki i Kuby z hukiem wystrzałów i deszczem płatków. Zdjęcie grupowe na schodach a potem goście składają życzenia świeżo upieczonej Parze Młodej. Jadę na salę weselną.

Wesele

Pod Camelotem nie ma problemu z zaparkowaniem. Na sali rozstawiony zespół Gig Band – jestem pewien, że dziś będzie świetna zabawa przy muzyce granej na żywo. Mimo upału cały czas na najwyższych obrotach. Powitanie Pary młodej, brzęk tłuczonego szkła. Gorący posiłek i chwila wytchnienia. Po pierwszym tańcu można się trochę rozluźnić. Zdjęcia robią się same. Część gości bawi się na parkiecie, część rozmawia w ogrodzie. Znaleźliśmy chwilę by zrobić mini plener pod budynkiem opery. Zabawa rozkręca się na całego, suknie wirują, marynarki furgoczą. Czas na podziękowania dla rodziców – odrobina melancholii. Nadchodzi czas oczepin. Zażarta walka o welon i krawat wyłania parę zwycięzców. Zespół organizuje zabawy i konkursy dla ochotników. Czas na tort.

Minęła 1:00

Czas się pakować. Na szczęście dziś powrót będzie krótki. Zmęczony, ale uśmiechnięty – to był wspaniały dzień.

opis

Na zdjęciach: Agnieszka i Jakub
Rodzaj: reportaż ślubny
Miejsce: Białystok
Data: 2015/06/06
Fryzura: Sylwia Rudnicka
Make Up: Kinga Klepacka
Ceremonia: „Stara Fara” Białystok
Wesele: Camelot
Zespół: Gig Band

pokaż znajomym

Reportaż ślubny moimi kadrami…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *