29 stycznia, 2018

Plener ślubny zimą / Paulina + Rafał

Paulina i Rafał mieli ślub w listopadzie. Od razu wiedzieli, że chcą zdjęcia poślubne w śniegu. Na plener ślubny zimą musieliśmy trochę poczekać. To znaczy ta kalendarzowa zima zaczęła się jak zawsze w grudniu, ale biały puch zagościł na dobre w okolicach Białegostoku dopiero w styczniu.

plener ślubny zimą

Rafał okolice Siemianówki zna jak własną kieszeń. Po zdjęciach w ruinach kościoła w Jałówce przejechaliśmy leśnymi duktami by kontynuować zimowe zdjęcia ślubne nad jeziorem. Przykryta lodem i śniegiem tafla Siemianówki sprawiała wrażenie pustyni. Tylko w oddali było widać wędkarzy łowiących spod lodu.

Jesteście ciekawi jak wyglądał ten plener ślubny zimą? Para młoda znakomicie się spisała. Paulina zrobiła na mnie ogromne wrażenie pozując w koronkowej sukni na mrozie. Myślałem, że zdjęcia będziemy co chwilę przerywać aby Para Młoda mogła się ogrzać, ale było to zbyteczne. Taki chłód nie robił na Paulinie większego wrażenia. Uważam, że bezwzględnie zasługuje na miano królowej śnieżnej krainy. Wspaniała suknia z długim trenem oraz futrzana etola pięknie pasują do tego wizerunku.

p068


SHARE THIS STORY
COMMENTS
EXPAND
ADD A COMMENT